Jeśli czasami szare niebo za oknem sprawia, że Wam, tak jak i mi, nie chce się nadzwyczajnie w świecie NIC, nawet robić obiadu, to polecam pieczone ziemniaczki w ziołach. Bo przecież jeść coś trzeba, a przy okazji fajnie gdy jest to proste i smaczne :) A pomysł podpatrzyłam tutaj.
Składniki :
- ziemniaki (ilość wg uznania)
- suszone zioła (prowansalskie, majeranek)
- sól i pieprz
- kilka ząbków czosnku
- oliwa
Ziemniaki obrać, umyć i przekroić na połówki lub na ćwiartki, jeśli są duże. Podgotować, aż będą na pół miękkie.
Podgotowane ziemniaki odcedzić, pokroić na mniejsze kawałki, wrzucić do miski. Następnie polać je oliwą, posypać ziołami, solą i pieprzem oraz dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko wymieszać i wysypać równomiernie na wyłożoną papierem do pieczenia blachę.
Piec ok. 0,5h w temp. 200 st. C. Podawać z ulubionym sosem, bądź surówkami.
Smacznego :)
Bardzo lubię pieczone ziemniaczki, a tak dawno ich nie jadłam... Zmobilizowałaś mnie :-)
OdpowiedzUsuńjadłam takie tylko w knajpie kiedyś, pyszne są.
OdpowiedzUsuńStrasznie, strasznie je lubię. Nawet same, na kolację. :)
OdpowiedzUsuńPychota! Mogą być same albo np. do kurczaka :) Lubię jak są chrupiące z wierzchu i miękkie w srodku
OdpowiedzUsuńPieczone ziemniaczki pamiętam z dzieciństwa i do dzisiaj bardzo je lubię :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie ziemniaczki! moje są bez czosnku ale za to z dużą ilością bazylii:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie ziemniaczki a wogóle to każde ziemniaczane dania lubie :)
OdpowiedzUsuńKruszynko prosze odezwij się znowu do mnie na majla klogosia@poczta.onet.pl
pycha! przepadam za takimi ziemniaczkami
OdpowiedzUsuń