piątek, 6 stycznia 2012

Ciasto z orzechami

  Po kilkutygodniowej przerwie, spowodowanej tym gorącym, świątecznym i noworocznym okresem wracam do Was z nowymi pomysłami i przepisami. Na początek ciasto z orzechami, które znalazłam w gazetce z serii "Przyślij przepis" 12/2007. Idealne do popołudniowej kawy, na spotkanie w rodzinnym gronie. Bardzo podzielne, kruchutkie i pysznie orzechowe. Myślę, że będzie ono dla mnie takim ciastem "awaryjnym" w razie, gdy będę się spodziewać gości, ale nie będę miała czasu na kombinowanie i poszukiwania nowego przepisu :) Polecam!







Składniki:
  • 5 żółtek
  • 600g mąki
  • 1 szkl. cukru
  • 1 kostka margaryny (250g)
  • 1,5 łyżki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżki kakao
  • dżem lub powidła (najlepiej niezbyt słodkie, ja dałam śliwkowe własnej roboty)
  • 5 białek
  • 2 łyżki cukru
  • 1,5 szkl. obranych i posiekanych orzechów włoskich


 Z żółtek, mąki, cukru, margaryny i proszku do pieczenia zagnieść ciasto i podzielić je na trzy jednakowej wielkości kule.Do jednej z nich dodać kakao i dokładnie połączyć je z ciastem. Jedną kulę włożyć do lodówki, pozostałe dwie do zamrażarki  (przynajmniej na pół godziny).  W tym czasie ubić białka na sztywną
pianę z dodatkiem 2 łyżek cukru.

  Po pół godzinie, kulę z ciasta znajdującą się w lodówce rozwałkować, wyłożyć nią dno blachy i posmarować dżemem. Następnie zetrzeć na tarce ciasto z kakao i wyłożyć na nie ubitą pianę z białek. Posypać orzechami. Na wierzch zetrzeć ostatnią część ciasta.

  Piec ok. 50 min. w temp. 180 st. C.



  Smacznego :)

8 komentarzy:

  1. bardzo podobne do pleśniaka, którego uwielbiam! musiało być wyśmienite ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. taka ilośc orzechów w przepisie sprawia, że mam wielką ochotę na takie ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  3. proste i smaczne- podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kruszynko, wspaniałe to ciacho. Musze koniecznie wypróbować. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. orzechowe... moje ulubione! ale bym schrupała taką kostkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy wyszłoby z nerkowcami. Być może stałby się wtedy jednym z ulubionych. ;)

    OdpowiedzUsuń