Macie swoje sposoby na dobry początek dnia? Ja również mam kilka pomysłów w zanadrzu, ale niedawno odkryłam coś nowego. Pyszne śniadanko ze słodziutką i orzechową granolą, którą mogłam zrobić samodzielnie. A wszystko, dzięki Wiewiórce, u której znalazłam przepis, dziękuję. :) Pozdrawiam Was cieplutko i idę spróbować zrobić parę świątecznych ozdób, w końcu najwyższy już czas :)
Składniki:
- 125g wymieszanych płatków owsianych zwykłych i błyskawicznych
- po 30g orzechów włoskich, wiórków kokosowych, pestek słonecznika, (dałam jeszcze fistaszki)
- 60g cukru trzcinowego
- 60g miodu (dałam dwie czubate łyżki)
- łyżka oleju
- 50g rodzynek
Wszystkie składniki, oprócz rodzynek wymieszać w misce, wyłożyć je na blachę wyłożoną pergaminem i piec przez ok. 30 min. w temp. 160 st. (moim wystarczyło 20 min.), mieszając co jakiś czas, żeby się nie przypaliły.
Po wystygnięciu, wmieszać rodzynki i zamknąć w szczelnym słoiku.
Smacznego :)
Właśnie przed chwilą zajadałam się moją, domową granolą. :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam jej zapach!
świetna! ja robiłam granolę w ten weekend... zapomniałam o niej zupełnie kiedy była w piekarniku i cóż, nie wyszło ;--D
OdpowiedzUsuńale fajna! i tyle w niej dobrych rzeczy:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam zaczynać dzień takim pysznym sniadankiem :D
OdpowiedzUsuńZaczynam tak każdy dzień :) właśnie, muszę dorobić granolę bo już mi się skończyła :P
OdpowiedzUsuńGranola znacznie poprawia jakość każdego grudniowego poranka :))
OdpowiedzUsuńgranola i na dodatek z orzechami to moja ulubiona :)
OdpowiedzUsuńz orzechami to moja ulubiona. orzechów nigdy dość, nigdy za mało :)
OdpowiedzUsuń