Już od dawna miałam ochotę je zrobić, ale zawsze coś mi przeszkadzało. Jednak, w końcu udało mi się dopiąć swego i powstały pyszne precle. Co prawda moje wyszły bardziej w formie bułeczek (wałeczki były za grube), ale nic nie szkodzi i tak były bardzo smaczne. Najlepsze od razu po upieczeniu, jeszcze cieplutkie, z delikatnym miąższem w środku, no poezja. A później zajadane z dodatkiem serka lub konfitury szybko zniknęły. Polecam :) Przepis podpatrzyłam tutaj.
Składniki na 12 szt.:
- 600g mąki
- 1,5 łyżki suchych drożdży
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 jajko (do posmarowania)
- 3 łyżki sody (do gotowania)
Mąkę, drożdże, cukier i sól wsypać do miski i stopniowo dodawać ok. 1,5 szkl. wody. Zagnieść gładkie, jednolite ciasto, zrobić z niego kulę i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 45 min., by podrosło.
Gdy ciasto urośnie, podzielić je na 12 części, z każdej z nich uformować wałek o dł. ok. 50 cm i zawinąć w precla. Piekarnik nagrzać do 250 st. C.
Zagotować 1,5 litra wody z sodą i do wrzącej wrzucać po dwa precle. Gotować je ok pół minuty, następnie wyciągnąć i położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Precle posmarować rozmąconym jajkiem i piec ok. 10 min.
Smacznego :)
ale pięknie wyglądają:)
OdpowiedzUsuńŁadnie pulchniutkie
OdpowiedzUsuńWszystko co drożdżowe wciągam z dużą prędkością! Piękne! Takie puszyste :)
OdpowiedzUsuńfajne zawijaski :) i takie złociste
OdpowiedzUsuńMniam! Jak ja dawno nie jadłam takich prawdziwych preclów! :)
OdpowiedzUsuńidealne na śniadanie:)
OdpowiedzUsuńNie ma to jak domowe wypieki.
OdpowiedzUsuńWesołych, ciepłych i uśmiechniętych świąt! :)
OdpowiedzUsuń