Dziś tak na szybko, bo czas goni, a tu tyle rzeczy do zrobienia. Paluchy drożdżowe powstały jako przekąska na wieczór filmowy we dwoje, ale sprawdziłyby się również na spotkania w większym gronie. Przepis na nie podpatrzyłam u Aurory, natomiast sos czosnkowy robię zawsze wg tej samej receptury (świetny jest także do pizzy, jak do zwykłych kanapek), wypatrzyłam go gdzieś kiedyś w sieci i tak już ze mną pozostał :) Oczywiście do paluchów można podawać różne inne sosy, czy dipy.
A tak wyglądały przed upieczeniem... |
Składniki na 15/20 paluchów :
- 250g mąki
- 0,5 szkl. mleka
- małe jajko
- zioła i przyprawy (zioła prowansalskie, majeranek, sól, pieprz)
- 37g świeżych drożdży
- oliwa
- szczypta cukru
Sos:
- 3 kopiaste łyżki śmietany (lub jogurtu naturalnego)
- 1 kopiasta łyżeczka majonezu
- 1 kopiasta łyżeczka musztardy
- 3 ząbki czosnku
- sól i pieprz
Najpierw trzeba przygotować rozczyn: drożdże (będące w temp. pokojowej) rozpuścić w ciepłym mleku, dodać szczyptę cukru i szczyptę mąki. Rozmieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać do miski, dodać zioła i przyprawy, wymieszać. Wbić jajko i dodać wyrośnięte drożdże. Teraz należy dobrze wyrobić ciasto, aż będzie jednolite, elastyczne i "nałyka się dużo powietrza" (cyt. za autorką przepisu) :). Wyrobione ciasto odstawić w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto odgazować, odrywać po małym kawałku, formować z nich długie i cienkie paluchy i kłaść je na blachę wyłożona pergaminem. Przed włożeniem do piekarnika, posmarować oliwą. Piec ok. 15-20 min. w temp. 180 st. C.
W czasie, gdy paluchy się pieką, można przygotować sos. Obrany czosnek przecisnąć do miseczki, dodać pozostałe składniki i wymieszać. Dobrze, żeby postał chwilę w lodówce, aby składniki "się przegryzły".
Smacznego :)
świetne paluchy:)
OdpowiedzUsuńAleż mi prze-prze-prze miło :))
OdpowiedzUsuńI chyba zrobię paluchy w tym tygodniu :))
za czosnkiem nie przepadam ale takie paluchy uwielbiam!:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Świetne!
OdpowiedzUsuńChcę takie! Ale mi teraz smaka narobiłaś!
Uwielbiam takie zagryzki, pyszne musza być:)
OdpowiedzUsuńSuper!!! Nie ma to jak domowe przekąski :)
OdpowiedzUsuń