Już dawno nie robiłam muffinek, dlatego gdy wpadły mi w oko mocno dojrzałe banany leżące w koszyczku na lodówce to moją pierwszą myślą było: zrobię dziś muffiny! No i zrobiłam. Banany zostały pożytecznie wykorzystane, a ja byłam zadowolona, bo włożyłam w przygotowanie babeczek minimalną ilość wysiłku, a miałam smaczną przekąskę do pracy. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wypieki z tymi owocami, dzięki bananom ciasto jest wilgotne i tak smakowicie pachnie...Mniam... :)
Składniki na 12 szt.:
- 1 szkl. mąki pszennej
- 1 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1,5 łyżki kakao
- ok. 0,5 szkl. cukru
- szczypta soli
- 2 jajka
- ok. 1 szkl. mleka
- 0,5 szkl. oleju
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego
- 2 dość duże bardzo dojrzałe banany
Do jednej miski wsypujemy obie mąki, proszek do pieczenia, kakao, cukier oraz sól, mieszamy. Do drugiej miski wbijamy jajka, dolewamy mleko, olej oraz ekstrakt, mieszamy. Banany obieramy i w osobnym naczyniu rozgniatamy widelcem (lub tłuczkiem do ziemniaków).
Mokre składniki wlewamy do suchych, dodajemy rozgniecione banany i całość szybko mieszamy łyżką,aż składniki się połączą, ale nadal pozostaną grudki. Papilotki lub silikonowe foremki do muffinek napełniamy ciastem do 7/8 ich wysokości i pieczemy przez ok. 20min. w temp. 180 st. C.
Smacznego :)




